Spory w transporcie drogowym, cz. 1: zlecenie transportowe

Uwaga: artykuł archiwalny — przywołane kwoty kar i podstawy prawne mogły się zmienić. W razie wątpliwości skontaktuj się z nami.

W trzech kolejnych artykułach chciałbym zapoznać Was z kilkoma tematami, które mogą uchronić Waszą firmę przed poniesieniem odpowiedzialności przy sporach z załadowcą lub spedycją. Wiedza ta może Wam pomóc uniknąć niepotrzebnych problemów i uchronić przed poniesieniem konsekwencji finansowych.

W pierwszym artykule chciałbym się skupić na zleceniu transportowym.

Czy wiesz, że zlecenie zaczyna być dla Ciebie prawomocne w momencie, w którym je otrzymałeś i zapoznałeś się z nim? Nie musisz go potwierdzać ani odsyłać podpisanego. Wystarczy, że nie zgłosisz żadnych uwag lub nie odrzucisz zlecenia.

Ważna jest też kwestia formy zawarcia umowy/zlecenia. Nie musi być to zlecenie w formie pisemnej. Wystarczy zwykły mail lub nawet telefon. Zlecenia w formie ustnej są oczywiście prawomocne, ale później trudniej udowodnić ich powstanie.

Warto również wiedzieć, że nie musi nas obowiązywać cała lista wymogów, zakazów i nakazów wypisana przez zleceniodawcę. Nadrzędne nad nią są obowiązujące przepisy prawa zawarte w ustawie Prawo przewozowe lub konwencji CMR. Czyli jeśli zapisy dokonane w zleceniu nie są zgodne z obowiązującym prawem, automatycznie nas nie obowiązują.

W kolejnym artykule poruszę temat związany z bardzo ważną rolą listu przewozowego i dokumentu CMR. Dowiecie się, że dokonywanie lub niedokonywanie pewnych zapisów w liście przewozowym jest dla przewoźnika ogromnie ważne przy późniejszych sporach o wysokość odszkodowania za utracony towar.

Masz podobny problem? Skontaktuj się